czwartek, 18 sierpnia 2016

Zielony wędrowiec

Liliana Bardijewska
Emilia Dziubak
Zielony wędrowiec
Wydawnictwo Ezop, Warszawa 2015




"Zielony wędrowiec" Liliany Bardijewskiej wydany już po raz trzeci nie zawodzi, wręcz zyskuje i zachwyca wersją graficzną. Wszystko to za sprawą Emilii Dziubak, bardzo zdolnej ilustratorki, której rysunki uwielbiają dzieci i dorośli. Pisałam Wam o niej, pamiętacie :) http://naprzystanku.blogspot.com/2016/01/emilia-dziubak.html
"Wędrowca" bardzo polubili mali czytelnicy, w 2001 roku książka otrzymała nagrodę polskiej sekcji IBBY w kategorii najlepsza książka roku. Dodam, że w poprzednich wydaniach za ilustracje odpowiadali Katarzyna Czerner-Wieczorek i kolejno Adam Kilian. Każda wersja "Wędrowca" stanowi odrębną całość i osobny świat.
Tytułowy wędrowiec to Stworek, który żyje w smutnej, szarej krainie Stworii, wszystko tam jest szare, niebo, las, rzeka i inne stworki. Na dzień dobry, śpiewany jest szary hymn pochwalny ku czci szarego świata. Można się zdołować. Stworek czuje, że dłużej tak nie pociągnie, ma dość. Postanawia przerwać to szare pasmo smutku i ku własnemu zdumieniu zaczyna się gimnastykować. Od dawna wszak wiadomo, że ruch to zdrowie i staje się cud. Stworek nabiera zielonego koloru. Na początku jest przerażony tym faktem, ale później zaczyna mu się to podobać. Postanawia odnaleźć zieloną krainę i spojrzeć na swe nowe oblicze w lustro zielonej rzeki. I tak zaczyna się przygoda życia naszego bohatera. Stworek wędruje przez kolorowe krainy, niebieską, żółtą, czerwoną, białą, Spotyka na swej drodze ciekawe postacie np. ślimaka Lazura, króla Pląsa I, Misia, zieloną rzekę i inne. Sami zobaczycie. Warto sięgnąć po tę opowieść, uczy, że odmienność jest zaletą, nie wadą. Trzeba iść do przodu, być pozytywnie nastawionym do świata i pomagać sobie nawzajem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz