wtorek, 30 czerwca 2009

Polska książka ilustrowana

Chciałabym zwrócić uwagę, na bardzo ważną pozycję wydaną przez Stowarzyszenie Przyjaciół Książki dla Młodych - Polską Sekcję IBBY. Almanach "1990 - 2005 Twórcy Dzieciom" jest podsumowaniem sytuacji polskiej książki dziecięcej po transformacji ustrojowej. Przedstawiony w formie katalogu, pozwala zapoznać się z osiągnięciami współczesnych polskich pisarzy i ilustratorów wyróżnionych przez Polską Sekcję IBBY. W almanachu znajdziecie ciekawe artykuły znawców literatury dziecięcej, biogramy pisarzy, ilustratorów i wydawców. Poznacie książki, które zdobyły polskie i międzynarodowe nagrody, zobaczycie jak ważny jest ilustrator w procesie tworzenia i odbioru książki. Powrócicie do lat `90 i odkryjecie, jeśli jeszcze tego nie wiedziecie, jak wolny rynek wypierał książki świadomie kreujące wartości artystyczne. Pozycja ta pomijając, że syntetyzuje kondycję książki dla dzieci po 1990 roku, stanowi dobry drogowskaz dla rodziców, dokonujących wybory czytelnicze dla swoich dzieci. Almanach prezentuje tytuły o wysokim poziomie edytorskim, nawiązujące do tradycji Polskiej Ilustracji Książkowej.

Inspiracje

Co może mieć ze sobą wspólnego drewniana deska do krojenia i książki?
Otóż oba te przedmioty mogą służyć wspaniałej zabawie, którą podpatrzył Mały Chłopczyk podczas wizyt w Mediatece. Nasz bohater po powrocie do domu, poprosił mamę o kuchenną deskę, usiadł na podłodze i każdą ze swoich książeczek w skupieniu przeciągał po powierzchni deski.
- Kochanie co robisz? - zapytała zdziwiona mama.
- Bo ja muszę je wymasować tak jak pani w bibliotece! - odparł rzeczowo chłopczyk.

czwartek, 25 czerwca 2009

Zdarzeń ciąg dalszy

-Proszę pani, czy ja bym mogła wynająć tę płytę?
-Ależ proszę bardzo, niech pani wynajmuje, niestety tylko na dwie doby.

-Otwieram w domu płytkę, pęknięta. Biorę się za następną też sklejona. Ale jak oni to poskładali, że wszystko chodzi. Pewnie w trakcie przeprowadzki musiały się uszkodzić.

-A po co pani to robi i jeździ tymi książkami po tym urządzeniu. Śmieszne to jest.

-Nie będę do was przychodzić, za dużo komputerów. Nie to nie dla mnie. Spodziewałam się czegoś innego, dopiero co w domu odeszłam od laptopa.

-Zrobiłam rezerwację w domu, taka jestem zadowolona. Po raz pierwszy sama, bez pomocy.

-Jak zwykle internet, podać kartę?

-A będą te książki, bo zaproponowałam na stronie.
No normalnie niemożliwe. Cudownie.

-Córeczka sama mnie tu ciągnie. Tak jej się podoba.

-A mogę usiąść z tą kawką i przejrzeć prasę? Naprawdę? Jak fajnie!

-I na pewno nie będzie pikało przy wyjściu jak pani przejedzie?
Bo aż stracha mam.


Kochani nasi! Nam serducho pika jak nas odwiedzacie. Pamiętajcie, że zawsze służymy pomocą. Zapraszamy Was na Przystanek!

Tylko dla dzielnych:)

Łukasz Wierzbicki
"Dziadek i Niedźwiadek".
Kochane, dzielne, małe zuchy nie możecie przegapić tej pozycji. Wyruszamy na szlak bojowy. Będziemy wędrować przez Iran, Irak, Palestynę i Egipt. Dotrzemy do Włoch. Będziemy maszerować razem z żołnierzami Armii Andersa i weźmiemy udział w bitwie o Monte Cassino. W tej drodze poznamy kogoś niezwykłego, kogoś niespotykanego, aż nie do wiary, że działo się to naprawdę. Przedstawiam wam Wojtka, misia, autentycznego towarzysza broni niedźwiedzia - żołnierza. Poznajcie jego historię. Życzę wam aby przygody, których doświadczycie podczas lektury, stały się przedsmakiem do sięgnięcia po poważniejsze pozycje z okresu II wojny światowej.

środa, 24 czerwca 2009

Wigilia Kupały

- Fajnie wczoraj było bardzo.
We wtorek 23.06 odbyła się u nas Wigilia Kupały. Spotkanie poprowadziła dr Beata Trzybińska. Fachowo wprowadziła nas w obrzędowość i specyfikę sobótkowego święta. Zapaliliśmy świece, które symbolizowały ognisko. Trzymając się za ręce stanęliśmy w kręgu. Kapłanka Beata święcąc ogień i wodę, odmówiła modlitwę. Wypowiedzieliśmy życzenia do Kupały. Kapłanka poświęciła nas. Będzie dostatni ten rok! Stworzyliśmy nastrojową przestrzeń na ten czas. Poznajemy się. Stwarzamy więzy. W finalnie spotkanie przerodziło się w spontaniczną i żywiołową dyskusję na temat wierzeń i obrzędowości Słowian. Znaleźli się tacy, którzy byli zniesmaczeni przywoływaniem pogańskich zwyczajów. Na szczęście stanowili mniejszość. Uczestnicy Wigilii Kupały w Mediatece mogli poczuć i poznać zwyczaje i wierzenia dawnych Słowian.

Kapłanka Beata - dr historii, etnograf, nauczyciel.
Serdecznie dziękujemy za wszystko :)

poniedziałek, 22 czerwca 2009

Tata zawsze jest

Svein Nyhus "Tato!"
Hilde Ringen Kommedal "Czy tata płacze?"
Wszystkim, którzy tęsknią za swoim tatą polecam te dwie cudowne książeczki.
"Może tata mnie usłyszy, jeśli go zawołam". Mały Tomek bardzo tęskni za swoim tatą. Chłopczyk marzy o tym co mogliby razem robić. Idealizuje postać taty, który niczym supermen potrafi wszystko. Maluch potrzebuje kontaktu z ojcem, bliskości, uwagi i wspólnej zabawy. Brakuje mu taty, którego nie ma całymi dniami.

"Mam tatusia w sobie",myśli z dumą mały chłopczyk.
Druga pozycja "Czy tata płacze?" pokazuje jak pomóc dziecku przeżyć stratę ukochanej osoby. Autorka pisze o tym w prosty i przystępny sposób, przy czym jak to się mówi "nie owija w bawełnę", cała sytuacja jest jasno określona. Razem z małym Olavem pokonujemy fazy choroby ojca i przeżywamy jego śmierć.

Oba tytuły traktują o tym jak ważnym jest poważne podejście w zrozumieniu uczuć dziecka. Napisane są z perspektywy dziecięcej percepcji i wrażliwości, co pozwala nam dorosłym na jednoczesne współodczuwanie i to jest wielka siła, która bije z obu pozycji. Godne uwagi na pewno!

niedziela, 21 czerwca 2009

Mironalia 2009

Tarczyńska. Inny świat. Dwie Warszawy są w Warszawie. Jedne trzymają czas zatrzymany, drugie są po tym czasie. Niesamowite jest to miasto. Unikat. Miasto gruz. Miasto pomost łączące czas przed i po 1939. Tarczyńska trzyma czas. Mironalia, żywe, pobudzające, kolorowe, obudziły ulicę kolejny raz. Odżyły podwórza, zaułki, kawiarnie. Zdarzenia. Ludzie. Klimat. Most. Idziemy. Pamiętamy. Lubię przechodzić Tarczyńską w drodze do pracy. Przechodzę przez most-łącznik.

piątek, 19 czerwca 2009

Maluszki w mediatece

-Zaraz przyjdę po te książeczki, ale widzę, że córka mi uciekła.
Przychodzi do nas dużo młodych mam ze swymi pociechami. Maluchy zdążyły już oswoić sobie nowe miejsce, czują się swobodnie, nie pilnują mam, jak to bywało podczas pierwszych wizyt w mediatece. Najważniejsze jest to, że zaczynają rozumieć po co przychodzi się do biblioteki. Przyswajają sobie zasadę pożyczania i zwracania, uczą się szacunku do nie należących do nich rzeczy. Wybierają z rodzicami książki, które będą razem czytać w domu i podają je bibliotekarzowi przy stanowisku wypożyczeń. Maluchy pilnują swoich książeczek, wiedzą, które są ich, a które mamy czy taty. U nas kartę może posiadać każde dziecko bez ograniczeń wiekowych.
Przystanek Książka stwarza małym dzieciom bardzo przyjazny klimat. Zachęcamy rodziców do korzystania wraz z dziećmi z biblioteki. Warto w małym dziecku wyrobić nawyk czytania i przychodzenia do biblioteki. To inwestycja w rozwój intelektualny dziecka od najmłodszych lat.

czwartek, 18 czerwca 2009

Księżniczka

Jestem Małą Księżniczką. Tupnę nóżką, obrażę się, nadąsam. Będę robić wam na przekór. Będę też rozkoszna i bezradna. Jestem przecież mała, mam jakieś 3-4 lata. Umiem być słodka, nieznośna i uparta.
Włada mną masa przerozmaitych uczuć i doznań. Jestem po prostu ciekawa wszystkiego. Muszę się jeszcze wiele nauczyć, żebyście byli dla mnie mili. Chcecie wiedzieć jak szlifuje swój charakterek, zbierzcie wszystkie historie o mnie.
Tony Ross cykl o "Małej Księżniczce".

Kochane Elfy!

"Babcia mawiała, że jeśli wystarczająco mocno czegoś pragniesz, Twoje marzenie może stać się rzeczywistością. SAMA JEDNAK NIE POTRAFIŁA JUŻ MARZYĆ"
Trudno być innym niż reszta. Boimy się wyobcowania i braku miłości. Yorsh doskonale zdaje sobie z tego sprawę. To ostatni elf na świecie. Poznajcie jego historie, zobaczcie jaka drogę pokona aby odzyskać wiarę we własne siły. Zapraszam na wyprawę podczas której przekonamy się czy mały elf wypełni proroctwo przepowiedni.
Wszystkich ciekawych odsyłam do napisanej z lekkością i niepozbawionej głębi powieści Silvany De Mari pt."Ostatni Elf".

poniedziałek, 15 czerwca 2009

Zdarzenia


Była telewizja, miały być zajęcia literacko-plastyczne, wyszedł total spontan i wolna zabawa, nic na siłę. I było bardzo fajnie, maszyna ruszyła. Ludzie stworzyli klimat, widać animacja i koordynacja nie zawsze jest potrzebna.

Łódeczka z papieru


Czy ktoś wie jak zrobić łódeczkę z papieru? U nas niby wszyscy, ale z wykonaniem gorzej. Ja przecież umiem, bo robię synkowi stateczki do kąpieli, ale dostałam zaćmienia umysłu i próby wykonania kończyły się fiaskiem.
Zawsze można liczyć na czytelników, znaleźli się tacy co potrafili. A my nawet w necie filmik instruktażowy znaleźliśmy. Dobra łódki umiemy zrobić. Cały ambaras przez książkę "Łódeczka" Randall'a de Seve, która stała się pretekstem do wykonania papierowych modeli.

czwartek, 11 czerwca 2009

Sobota.

„Człowiek wstaje rano w sobotę i życie nie ma sensu, bo biblioteka jest nieczynna”.
Wiktoria lat 5

Biblioteczne wyprawy po pastę


Słowo klucz i wszystko jasne. Na wyprawy chodzimy przeważnie parami, żeby nie wzbudzać podejrzeń i nie robić rzucającego się w oczy tłumu na ulicy. Akcje organizujemy parę razy w miesiącu.
Wystarczy rzucić hasło „pasta”, a zawsze znajdzie się chętny na wyprawę towarzysz. Areał łowno-zdobywczy, nie jest specjalnie oddalony od centrum dowodzenia, w przybliżeniu ok. pół przystanku tramwajowego w obu kierunkach. Uczestnictwo w wyprawie ma charakter terapeutyczno-odstresowujący i jest dobrowolne.
Efektem tego rodzaju przedsięwzięć jest zadowolony i uśmiechnięty personel!

Dzień Sąsiada


Dzielnica Ochota wspiera inicjatywy obywatelskie, które mają na celu zintegrowanie mieszkańców i stworzenie wspólnej przyjaznej do życia przestrzeni. Chodzi nam o to, żeby zbudować podstawę, która pozwoli wzmocnić więzy pomiędzy ludźmi, da możliwość wspólnego działania i miłego spędzenia czasu. Do tego rodzaju przedsięwzięć należy Dzień Sąsiada. Święto jest inicjatywą European Federation of Local Solidarity (EFLS), pierwszy raz odbyło się w Paryżu i było odpowiedzią na anonimowość osób żyjących obok siebie. Na terenie dzielnicy obchodzone jest po raz trzeci. W tym roku motywem przewodnim było stworzenie postaci idealnego sąsiada. U nas w Mediatece narodziła się sąsiadka, uśmiechnięta, kolorowa i pokojowo nastawiona do świata. Obchody tego młodego święta ruszyły o godz.16. Przystanek Książka oferował kolorowanki, filmy dla dzieci, gry, darmowe książki. Mimo niesprzyjającej aury, miło spędziliśmy czas. Dodatkową atrakcją było wcielenie się w postać Małej Księżniczki lub bohatera South Parku i zrobienie sobie zdjęcia.
Dzień Sąsiada jest młodą inicjatywą, mamy nadzieję, że puści mocne korzenie i wzmocni więzy pomiędzy mieszkańcami dzielnicy.
Zapraszamy za rok!

Romanse


Rozmarzonym wzrokiem spogląda w okno, by za chwilę znów powrócić do opuszczonej na moment strony.
Aż dech zapiera, takie emocje.

Foux pas

-To jest biblioteka, czy księgarnia?
-Aaauumm, a tak leciałam, żeby coś kupić.
-No nic.

Jutro mamy Dzień Mamy, pamiętajcie!
Ściskamy wszystkie mamy, które są naszymi czytelniczkami.

Dzieciaki.


Pan kręcący nerwowo porusza się między regałami, a to siada na net, a to raz po raz bierze kolejny ołówek z obsługi, ogarnia, nieogrania. Ale wszystko zwraca w terminie. Ołówki też.
-Oddaję książki karty nie trzeba, tylko przy wypożyczeniu, tak? W razie czego przeszukam torbę, bo nie wiem jeszcze czy coś wybiorę. To na razie.
-Chłopcy dawkować ten komputer, nie bez przerwy. Pogoda piękna, pobiegać po dworze.
-Proszę pani, ale pani jest…
-Nie jęczeć, tylko robić przerwy co pół godziny na pół godziny. Zrozumiano!
Nasze dzieciaki są cudowne. Wszystkie, małe i większe, te duże też są fajne.
Małe ciekawe, wszystkiego chcą dotknąć i posmakować. Ja tu z mamą gadu, gadu, a mała słodkość rozkoszuje się smakiem czarnej świecówki...
Mały chłopczyk zafascynowany dźwiękiem czytnika najchętniej wskoczyłby mi na kolana.
Przychodzące do nas dzieci mają dużo swobody. Traktujemy ich poważnie i ze zrozumieniem jak wszystkich czytelników odwiedzających przystanek.

Organizm.

Dziś od rana oblężenie. Za oknem przejeżdżające tramwaje, a u nas spotkanie za spotkaniem. Rano senior online, w trakcie wycieczka dzieci, ze szkolnej biblioteki, następnie odwiedziły nas panie bibliotekarki, a na koniec w kąciku dziecięcym odbyły się zajęcia plastyczne dla dzieci.
Mediateka jak żywy organizm, tętni życiem.

Perła w koronie.

Pan Kryształowy nie daje dojść do słowa. Od godziny...
Unikatowy człowiek. Barwny. Wypachniony.
Wspaniały język wypowiedzi. Takich już na lekarstwo.
„Twarze, twarze, tysiące twarzy…”, muszę odgrzebać ten fragment Różewicza.

Inwazja czytelników :)))

Słońce odbija się na Grójeckiej, przechodzi przez duże okna, oblewa bruk i zasiada na ławkach. Wyklepane książki relaksują się jeszcze w ciepłych promieniach. Za 20 minut otwieramy.
-Czy tu można kupić książkę?- Donośny głos eleganckiej starszej pani rozległ się po całej sali.
-Bo córka mówiła, że tu można kupić. Ach, nie, ale to nic. No piękne miejsce.
-Ale książek to wy tu macie mało… zamruczał trochę zrezygnowany starszy pan.
-No, przyznaję, pomyliłem się i zwracam honor. Bardzo miło, bardzo.
-Nareszcie doczekaliśmy się na Ochocie takiego miejsca!
Życie płynie, czas pozwala nam oswoić to miejsce. Stworzyć więzy.
Mądry był lis.

wtorek, 9 czerwca 2009

Wielkie Otwarcie :)

Przystanek Książka ruszył pełną parą. Uroczyste otwarcie ochockiej Mediateki odbyło się w czwartek 16 kwietnia. Inaugurację nowej placówki uświetniły najwyższe władze Dzielnicy Ochoty, przedstawiciele Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, kierownicy warszawskich bibliotek oraz osoby związane z życiem kulturalnym dzielnicy. W rolę prowadzącego wcielił się aktor Andrzej Ferenc. Pani Mira Maludzińska przygotowała nawiązujący do czytelnictwa występ artystyczny.
Po części formalnej nastąpiła miła i wyraźnie już luźniejsza, część kuluarowa.

W piątek 17 kwietnia o godzinie 14.00 powitaliśmy pierwszych czytelników. Zawitali tłumnie, ciekawi nowego miejsca. Przyszły dzieci, młodzież, dorośli i starsi. Niektórych przytłaczała wielkość metrażu i aranżacja bibliotecznego wnętrza. Innych przeciwnie, komputery i gry zrobiły swoje J. Nastąpiło swoiste zderzenie pokoleń.
Tak jest, jesteśmy dla wszystkich, małych i dużych naszych czytelników. Każdy z Was znajdzie u nas coś dla siebie. Posiadamy bogaty księgozbiór, pieczołowicie gromadzony w poprzedniej siedzibie na Filtrowej. Na każdego z Was czekają nowości wydawnicze, filmowe i muzyczne. Przy filiżance aromatycznej kawy można zapoznać się z prasą codzienną, dziennikami i magazynami wydawnictw publicystycznych.
Przestrzeń Przystanku ogarnie Was i scali.
Mediateka wystartowała.
Serdecznie wszystkich zapraszamy!

Przeprowadzka


Czas otwarcia zbliża się wielkimi krokami...

Namacalnym tego faktem jest przewiezienie spakowanych książek do nowego miejsca – Przystanku Książka – przy ul. Grójeckiej 42. Pierwsza paczka, druga paczka… 1843-cia paczka. Z rąk do rąk i do samochodu.

Nasze książki, czyli 6 ton towaru, doczekały się przeprowadzki. Trzeciego marca od rana trwał proces przewiezienia.

Samochód, transportujący nasz księgozbiór, kursował między Filtrową a Grójecką. Gigantyczna robota za nami i przed nami.

Cieszymy się jednak, że jesteśmy już w komplecie, na nowym. Obecnie odbywa się inwentaryzacja księgozbioru.

Pakujemy bibliotekę


Przytłumione odgłosy dochodzące z ulicy, ciemne wejście, rozjaśnione światłem migających świetlówek. Niski, klaustrofobiczny sufit, przytłaczający wszystkich…i roznoszący się dźwięk rozwijanej pakowej taśmy. Szelest papieru, odcinanie folii, brzęk nożyczek i raz po raz ciężki przedmiot, lądujący na stałej powierzchni…


Pomyśleć można, że takie tony typowe są dla zakładu drukarskiego lub maszynerii, wykonującej zaplanowane, mechaniczne ruchy. Nic bardziej mylnego. Taki klimat od jakiegoś czasu panuje przy ul. Filtrowej 68 w pewniej piwnicy, która była przez długie lata lokalem zastępczym dla dwóch księgozbiorów Wypożyczalni dla Dorosłych i Młodzieży Nr 93 i Biblioteki dla Dzieci i Młodzieży Nr 41. Jeśli ktoś bardzo ciekawy uważnie nadstawi ucha, usłyszy, jak spakowane paczki lądują na bibliotecznych półkach. Obraz biblioteki powoli się zmienia. Równo poukładane rzędy paczek leżą dostojnie na półkach, czekają w skupieniu na dalszy rozwój wydarzeń.


Patrzymy na te białe paczuszki i czujemy się trochę jak w sklepie z butami lub w maglu albo w archiwum pełnym białych teczek. To już nie jest biblioteka. To namacalny znak, że „słowo staje się ciałem” i nadchodzi czas zmian. Cieszymy się. Wychodzimy z podziemia na świat. Niektórym czytelnikom pewnie szkoda, bo „na Filtrowej to był klimat i atmosfera”...

Kochani, jesteśmy dla Was! Poczekajcie jeszcze trochę, wkrótce spotkamy się w nowej siedzibie, w mediatece, zwanej PRZYSTANKIEM KSIĄŻKA, i stąd będziemy wyruszać w nasze czytelnicze podróże.

Odjazd na wiosnę!

Podziękowania:
Dziękujemy wszystkim silnym i dzielnym, którzy z własnej woli pomagali nam w pakowaniu książek. To ciężka praca. Dziękujemy, że połączyliście z nami siły.